Opublikowano dnia 16.06.2026
W dniu 9.06.2026 odbył się pogrzeb śp. Zbigniewa Bierki, którego najbliższa rodzina wspomina słowami:
Przez wiele lat życie wystawiało Cię na ciężkie próby, a my razem z Tobą przechodziliśmy przez chwile pełne troski i niepokoju. Mimo wszystko zawsze była nadzieja, że przed Tobą są jeszcze lepsze dni. Dlatego tak trudno jest dziś powiedzieć Ci ostatnie żegnaj.
Za kilka tygodni, 5 lipca, skończyłbyś 32 lata. Zamiast przygotowywać się do Twoich urodzin, wspominamy dziś Twoje życie i wszystko to, co po sobie zostawiłeś w naszych sercach.
Kiedy nasza mama odeszła, miałeś zaledwie niecałe 13 lat. Byłeś jeszcze dzieckiem. To wydarzenie na zawsze zmieniło życie naszej rodziny. Od tamtej chwili wszyscy musieliśmy nauczyć się żyć z pustką, której nic i nikt nie był w stanie wypełnić.
Przez większość kolejnych lat mieszkaliśmy razem. Dzieliliśmy codzienność, zwykłe dni, święta, troski i radości. Choć byłam Twoją siostrą, po odejściu mamy przyszło nam przejść przez wiele życiowych doświadczeń obok siebie. Przez te wszystkie lata starałam się troszczyć o Was najlepiej, jak potrafiłam. Przez te wszystkie lata staraliśmy się być rodziną, która trzyma się razem mimo przeciwności losu.
Nasz dom stał się także Twoim domem. Nie tylko miejscem, do którego wracałeś, ale miejscem, gdzie mogłeś czuć się bezpiecznie i być sobą.
Miałeś szczególną więź z Danielem. Łączyło Was wiele wspólnych wspomnień, doświadczeń i braterskiej bliskości z racji naszego wspólnego losu. Ale wiem również, jak bardzo kochałeś całe nasze rodzeństwo. Każdy brat i każda siostra byli dla Ciebie ważni. Cieszyłeś się z rozmów telefonicznych, pytałeś, co słychać, interesowałeś się życiem innych. Każdego z nas kochałeś na swój sposób i każdy z nas miał swoje miejsce w Twoim sercu.
Moje dzieci także miały z Tobą wyjątkową relację. Formalnie byłeś ich wujkiem, ale dla nich byłeś kimś bardzo bliskim. Dorastaliście obok siebie. Byłeś częścią ich codzienności od najmłodszych lat, tak samo jak oni byli częścią Twojego świata.
Myślę, że wielu z nas zapamięta Cię właśnie tak – ze słuchawkami na uszach albo z muzyką płynącą z głośnika, z kubkiem kawy obok i papierosem w dłoni. Często siedziałeś na ganku lub w ogródku, słuchając swoich ulubionych utworów. To jeden z tych obrazów, który na zawsze pozostanie w naszej pamięci.
Muzyka była Twoją wielką pasją i ukojeniem gorszych momentów . Pisałeś teksty, nagrywałeś utwory i dzieliłeś się nimi nie tylko z nami, ale także z innymi. W tych słowach zostawiałeś swoje myśli, uczucia, tęsknoty, marzenia i wszystko to, czego czasem nie potrafiłeś powiedzieć na głos.
Byłeś człowiekiem spokojnym, dobrym, życzliwym i kulturalnym. Miałeś wielkie serce. Potrafiłeś troszczyć się o innych, interesować się ich sprawami i okazywać ciepło. Kiedy przychodziły lepsze dni, potrafiłeś się śmiać, żartować i cieszyć drobnymi rzeczami.
Nie lubiłeś tłumów i dużych uroczystości. Najlepiej czułeś się wśród ludzi, którym ufałeś. W domu. Wśród bliskich. Tam byłeś najbardziej sobą.
Przez wiele lat przyszło Ci mierzyć się z trudnościami, których nie każdy potrafił dostrzec. Toczyłeś walkę, o której często wiedzieli tylko najbliżsi. Bywały okresy bardzo ciężkie, były pobyty w szpitalu i dni, w których życie stawało się dla Ciebie ogromnym wyzwaniem. Mimo wszystko przez wiele lat próbowałeś iść naprzód najlepiej, jak potrafiłeś.
Dziś chciałabym, abyśmy wszyscy pamiętali przede wszystkim o tym, kim byłeś.
Nie o swoich najtrudniejszych chwilach.
Nie o swoim cierpieniu.
Nie o sposobie, w jaki odszedłeś.
Ale o człowieku, którym byłeś przez całe swoje życie.
O bracie, wujku i przyjacielu.
O człowieku wrażliwym, dobrym i pełnym uczuć.
O człowieku, który kochał swoją rodzinę.
Wiem, że czasem mogłeś czuć się niezrozumiany lub samotny. Życie każdego z nas biegło własnym rytmem. Mieliśmy swoje obowiązki, rodziny, troski i codzienne sprawy. Dzisiaj wielu z nas pewnie myśli, że mógł zadzwonić częściej, dłużej porozmawiać albo znaleźć więcej czasu.
Ale chciałabym, żebyśmy pamiętali również o czymś innym.
Miłości się nie zmierzy, ona była obecna przez wszystkie te lata.
Była w trosce, w rozmowach, w pomocy, w otwartych drzwiach domu, do którego zawsze mogłeś wrócić.
Była w tym, że nigdy nie przestałeś być częścią naszej rodziny.
I była w tym, że każdy z nas kochał Cię najlepiej, jak potrafił.
Dzisiaj nie chcę, aby ktokolwiek obwiniał siebie za to, czego nie zdążył zrobić, powiedzieć czy zauważyć.
Chciałabym, abyśmy zachowali w sercu wdzięczność za wszystko, co było.
Za wspólne lata.
Za wspólne rozmowy.
Za wspólny śmiech.
Za wszystkie chwile, które mieliśmy szczęście przeżyć razem.
Dziękuję za wszystkie wspomnienia, które po sobie zostawiłeś.
Dziękuję za zaufanie, którym mnie obdarzyłeś.
Dziękuję za miłość, którą okazywałeś swojej rodzinie.
Mam nadzieję, że odnalazłeś już spokój, którego tak długo szukałeś.
Będziesz żył w naszych sercach, we wspomnieniach, w opowieściach, które będziemy o Tobie snuć, i w muzyce, którą po sobie zostawiłeś.
Twoja siostra Edyta i całe rodzeństwo.
Zmarł 5.06.2026, spoczął na cmentarzu komunalnym w Templewie.
Cześć Jego pamięci!
Rodzinie oraz bliskim składamy wyrazy współczucia oraz dziękujemy za zaufanie okazane nam poprzez powierzenie organizacji kremacji i ceremonii pogrzebowej. Informujemy, że biuro Caelum w Skwierzynie przy ul. Międzyrzeckiej 28 pozostaje do Państwa dyspozycji.








